top of page

Hiszpania legalizuje setki tysięcy migrantów. Co to znaczy dla UE?

Hiszpański rząd zapowiedział roczne pozwolenia na pobyt dla nawet pół miliona nieudokumentowanych migrantów. Warunek: przyjazd przed końcem 2025 roku, co najmniej pięć miesięcy pobytu i brak wyroków. To próba ucywilizowania rynku pracy i włączenia ludzi do systemu podatkowego i opieki.

Madryt nie nadaje obywatelstwa – to czasowa legalizacja. Krytycy ostrzegają przed „efektem magnesu”. Zwolennicy odpowiadają: gospodarka Hiszpanii od lat korzysta z pracy tych osób, a szara strefa kosztuje budżet miliardy.

Dla Holandii to sygnał, że część presji na sezonowy rynek pracy może przesunąć się na Półwysep Iberyjski. Legalizacja ułatwia firmom rekrutacje i zmniejsza pokusę nieformalnych umów. Holenderscy pracodawcy działający na południu Europy zyskają prostsze procedury.

Polacy mieszkający w Holandii przede wszystkim zobaczą tę zmianę w statystykach – mniej sporów o status zatrudnionych w hiszpańskich łańcuchach dostaw, potencjalnie lepsze standardy pracy. To nie zrewolucjonizuje naszego rynku, ale może uspokoić część migracyjnego chaosu w UE.

Jeśli mechanizm zadziała, inne państwa mogą podchwycić podobne rozwiązania dla wybranych sektorów. Pilnować będzie trzeba, by system nie nagradzał gangów przemytniczych.

Hiszpania szykuje administrację na lawinę wniosków. Wnioskujący mają wreszcie dostać jasny status – a budżet urealnione wpływy.

Udostępnij artykuł

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page