
Haga pod lupą świata: Trybunał ma pełne ręce spraw
Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze obchodzi 80‑lecie i… pracuje jak nigdy wcześniej. Spory o wojnę w Gazie, Iranu i Ukrainie pchają państwa do „sądu świata”, który mimo krytyki pozostaje kluczowym punktem odniesienia dla prawa międzynarodowego.
Eksperci cytowani przez NU.nl mówią wprost: ataki na globalny porządek prawny narastają, ale rośnie też zaufanie do bezstronnej oceny faktów. Problemem jest jednak polityczna wola wykonania orzeczeń – prawo nie ma żandarma z gwizdkiem.
Dla Holandii to potwierdzenie statusu „stolicy prawa” i odpowiedzialności za bezpieczne goszczenie instytucji. Gdy rośnie napięcie geopolityczne, rośnie też presja na wiarygodność i niezależność trybunałów.
Z perspektywy mieszkańców oznacza to więcej międzynarodowych delegacji, wydarzeń i – bywa – demonstracji. Haga czuje puls świata częściej niż inne miasta, a każdy wyrok odbija się echem daleko poza Pałacem Pokoju.
W tle słychać też głosy niepokoju o arbitralność mocarstw – od Waszyngtonu po Moskwę. To trudna mieszanka dla instytucji, które z definicji mają być odporne na politykę dnia codziennego.
Jednak jak dotąd, przy wszystkich ograniczeniach, „hof van de wereld” pozostaje miejscem, gdzie spory przekuwa się w język prawa. I to – w niespokojnych czasach – samo w sobie ma wartość.
Deel artikel


