
Gołoledź zatrzymała autobusy Qbuzz na północy kraju
W porannym szczycie Qbuzz wstrzymał kursy autobusów w Fryzji, Groningen i Drenthe z powodu gołoledzi. Władze apelowały, by bez potrzeby nie ruszać w drogę, a przewoźnik wybrał bezpieczeństwo załóg i pasażerów ponad ciągłość kursów.
W części regionu komunikacja wznowiła jazdę dopiero późnym rankiem. Z kolei Arriva utrzymała większość połączeń kolejowych, choć ze skróconymi składami i ograniczeniami na kilku liniach. Niektóre uczelnie przesuwały egzaminy i zajęcia, by dać studentom czas na bezpieczny dojazd.
Na oblodzonych drogach najwięcej pracy mieli służby drogowe i służby ratunkowe. Ruch lokalny w małych miejscowościach był ograniczony, a dostawy – w tym do sklepów – opóźnione. Kierowcy musieli liczyć się z zamknięciami i objazdami.
Dla Polaków mieszkających i pracujących w północnych prowincjach dzień przeorganizował grafik zmian i dojazdów. W agrobiznesie i logistyce część brygad rozpoczęła pracę później lub przeszła na zdalne zadania, jeśli to możliwe. Firmy przypominały o zasadzie: lepiej dojechać wolniej niż ryzykować wypadek.
Synoptycy przewidują, że po krótkiej odwilży możliwe są kolejne lokalne przymrozki. Przewoźnicy proszą, by przed wyjściem z domu sprawdzać aktualne komunikaty i aplikacje z informacjami o opóźnieniach.
Udostępnij artykuł


