top of page

FvD stawia na Dessinga w Amsterdamie przed wyborami

Forum voor Democratie wybrało Johana Dessinga na lidera listy w Amsterdamie przed wyborami samorządowymi. To sygnał, że partia chce mocniej zaznaczyć swoją obecność w mieście, w którym dotąd dominują zupełnie inne polityczne wrażliwości.

Dla wielu mieszkańców Amsterdamu – w tym Polaków, którzy tu pracują i wynajmują mieszkania – polityka lokalna jest bardziej „życiowa” niż krajowa. To ona decyduje o parkowaniu, remontach ulic, mieszkalnictwie, bezpieczeństwie czy regulacjach dotyczących najmu.

FvD zwykle przyciąga wyborców krytycznych wobec instytucji i tempa zmian społecznych. W Amsterdamie taki przekaz może trafić do części osób sfrustrowanych kosztami życia i tym, że miasto – ich zdaniem – za dużo obiecuje, a za wolno dowozi podstawy: sprawny transport, porządek, dostępne mieszkania.

Z drugiej strony Amsterdam jest miastem, w którym silne są proeuropejskie i progresywne nurty. To oznacza, że kampania może być ostra, a dyskusje – polaryzujące, także w pracy czy wśród sąsiadów.

Dla migrantów ważne jest jeszcze jedno: w okresie wyborów częściej rośnie napięcie wokół tematów migracji, pracy i „kto korzysta z miasta”. Nawet jeśli lokalne programy są bardziej złożone, hasła potrafią uprościć rzeczywistość do poziomu kłótni na Facebooku.

W praktyce dla mieszkańców najważniejsze będzie to, jak kandydaci rozmawiają o konkretach: mieszkaniach, usługach publicznych i kosztach życia. Jeśli debata skręci wyłącznie w tożsamościowe spory, w portfelach i tak nic się nie poprawi.

Warto śledzić lokalne debaty i sprawdzać programy, bo w Holandii samorząd potrafi naprawdę dużo. A to, kto zasiada w radzie miasta, przekłada się na codzienność szybciej, niż wielu z nas zakłada.

Udostępnij artykuł

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page