
Feyenoord ratuje punkt z Twente. Borges bohaterem
Feyenoord zakończył rok remisem 1:1 z FC Twente po meczu, który mógł wymknąć się gospodarzom z rąk już przed przerwą. Po bardzo słabej pierwszej połowie, w której Daan Rots wyprowadził gości na prowadzenie, zespół Robina van Persiego odżył po zmianie stron. Gonçalo Borges trafił po około 70 minutach, a końcówka przyniosła więcej walki niż klarownych okazji.
Trener podkreślał, że pierwsza część sezonu nie jest tak „czarno-biała”, jak się wydaje. Zwrócił uwagę na pozytywy: punkt wywalczony w trudnych okolicznościach i debiutancką odwagę młodego Jana Pluga na lewej obronie. Po czerwonej kartce dla Luciano Valente Feyenoord musiał kalkulować ryzyko, ale to gospodarze byli bliżej zwycięstwa.
Dla polskich kibiców w Rotterdamie to remis z ulgą, ale i z poczuciem niedosytu — zwłaszcza po serii gorszych wyników w lidze i pucharze. Atmosfera na De Kuip ponownie udowodniła, że wsparcie trybun potrafi podnieść drużynę z kolan, nawet gdy piłkarsko nie wszystko się zgadza.
W szerszym ujęciu tabela wciąż pozostawia Feyenoord w grze o puchary, choć margines błędu maleje. Zimą klub czeka trudna analiza: jak odciążyć liderów, poprawić kreację i lepiej wykorzystać prędkość Borges’a na skrzydle.
Polacy pracujący w regionie nierzadko łączą weekendowe dyżury z meczu na mecz — ten remis może nie uszczęśliwia, ale daje pretekst, by patrzeć na wiosnę z umiarkowanym optymizmem. Piłkarze wrócą po przerwie z jasnym celem: ustabilizować formę i wycisnąć więcej z atutów kadry.
Udostępnij artykuł


