top of page

Erasmus MC ostrzega: CBD w ciąży może szkodzić

To miał być naturalny sposób na nudności czy bezsenność, ale najnowsze badania Erasmus MC stawiają wielki znak zapytania przy olejkach CBD u ciężarnych. Naukowcy wykazali, że substancje z konopi przenikają do płodu i zaburzają naczynia krwionośne w łożysku. Innymi słowy – nie można już zakładać, że „to przecież tylko roślina”.

W praktyce brzmi to tak: dawka, opisana jako „łagodna”, może mieć nieproporcjonalnie poważne skutki w miejscu, które odpowiada za odżywienie i tlen dla dziecka. To nie jest moralna krucjata, tylko medyczna ostrożność. Badacze podkreślają, że potrzeba więcej danych, ale sygnał ostrzegawczy już jest.

Rynek CBD w Holandii kwitnie – od sklepików „wellness” po półki w drogerii. A etykiety? Bywa, że więcej marketingu niż rzetelnej informacji o stężeniach i interakcjach. Ciężarne Polki w Holandii, dla których wsparcie rodziny bywa daleko, nierzadko sięgają po „naturalne” metody – teraz warto z tą buteleczką pójść do położnej zamiast do koszyka.

Eksperci przypominają, że „naturalny” nie oznacza „bezpieczny w ciąży”. Tak samo jak napary ziołowe, olejki mają realny wpływ na organizm i łożysko. Jeśli coś choćby potencjalnie zaburza ukrwienie, lepiej to odłożyć na później.

W kolejce czekają kolejne badania, ale rekomendacja na dziś jest prosta: w ciąży lepiej nie używać CBD. To jeden z tych momentów, gdy rozsądek wygrywa z modą na zielone buteleczki. Zdrowie małego człowieka nie lubi eksperymentów.

Deel artikel

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page