
Dwa skarby wracają z Rotterdamu do Dżakarty. Muzea piszą nowy rozdział
Niderlandy zwrócą Indonezji dwa cenne obiekty z kolekcji Wereldmuseum: XIII‑wieczną statuę Siwy i kamienną inskrypcję Prasasti Damalung. Oba trafiły do Holandii w XIX wieku bez zgody właścicieli. Teraz wrócą do Muzeum Narodowego w Dżakarcie.
To kolejny krok w kierunku rozliczenia kolonialnych zbiorów. Zmienia się nie tylko geografia eksponatów, ale i filozofia muzeów: z „posiadania” na „opowiadanie” i współpracę z krajami pochodzenia artefaktów.
Dla odwiedzających muzea w Rotterdamie czy Amsterdamie oznacza to czasem brak ulubionej sali, ale w zamian — więcej kontekstu: nowe opisy, cyfrowe rekonstrukcje, gościnne wystawy, które pozwalają pozostać w kontakcie z obiektami, nawet jeśli zmieniły adres.
Rodziny mieszkające w Holandii, w tym polskie, zyskują z tego dobrą lekcję: historia to nie tylko daty, ale też prawo do własnej kultury. Współczesne muzea potrafią o tym opowiadać bez patosu, a z szacunkiem.
Rządy w Hadze i Dżakarcie pracują już nad kolejnymi transferami. Sądząc po tempie decyzji, dekolonizacja zbiorów nie jest chwilową modą, tylko polityką z planem. I wygląda na to, że obie strony są do niej coraz lepiej przygotowane.
W najbliższych miesiącach warto zaglądać na strony muzeów. Zmiany w ekspozycjach potrafią zaskoczyć — i często są pretekstem do odświeżenia dawnych sal tak, byśmy patrzyli na nie zupełnie nowymi oczami.
Deel artikel


