top of page

Druga eksplozja przy tureckiej fundacji w Badhoevedorp

W Badhoevedorp doszło do drugiego wybuchu w ciągu tygodnia przy budynku tureckiej fundacji Tefekkur. W nocy z piątku na sobotę wybite zostały szyby, a na miejscu znaleziono plastikową butelkę z możliwie łatwopalną mieszanką. Nikt nie ucierpiał, ale mieszkańcy znów spali z telefonem przy łóżku.

We wtorek kamery uchwyciły dwóch młodych mężczyzn na skuterze, którzy podłożyli ładunek i uciekli. Policja bada, czy oba zdarzenia są ze sobą powiązane i prosi świadków o zgłaszanie nagrań z domowych kamer. W rejonie budynku prowadzone są dodatkowe oględziny i zabezpieczono ślady.

Śledczy nie wykluczają, że ataki mogą mieć związek z konfliktem wokół kontrowersyjnego duchownego Mübareka el‑Hüseyniego i własności budynków wspólnoty Menzil. Spór o to, do kogo należą finansowane przez wiernych nieruchomości, od miesięcy dzieli część środowiska. Emocje z mediów społecznościowych potrafią przenosić się na ulice.

Dla mieszkańców gminy Haarlemmermeer, w tym wielu Polaków pracujących wokół Schiphol, ważne jest jedno: w pobliżu placówek religijnych i kulturalnych trzeba zachować czujność. Policja zapowiada wzmożone patrole i rozmowy z liderami lokalnych społeczności.

W praktyce oznacza to więcej kamer, jaśniejsze oświetlenie i szybsze reagowanie na podejrzane zachowania. Eksperci od bezpieczeństwa przypominają, by nie bawić się w detektywów – jeśli coś wygląda niepokojąco, lepiej od razu dzwonić pod 112. Lepiej mieć fałszywy alarm niż trzeci wybuch w tydzień.

Deel artikel

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page