
Druga delfinia zagadka koło Wierum. Co dzieje się na Wadach?
U wybrzeży fryzyjskiego Wierum znów znaleziono delfina – tym razem martwego. Kilka dni wcześniej na tej samej płyciźnie uratowano żywe zwierzę, które trafiło do ośrodka w Anna Paulowna. W Waddenzee delfiny to rzadkość, dlatego dwa przypadki pod rząd budzą pytania.
Służby zabrały padłe zwierzę do Utrechtu na badania. Plaże będą obserwowane uważniej, by wykluczyć większą grupę delfinów błąkających się po akwenie. Przypadek, prądy, zdrowie zwierząt – wszystko jest na stole.
Polskie rodziny mieszkające w Holandii, które lubią zimowe spacery po wałach i płyciznach, proszone są o ostrożność. W razie zauważenia ssaka morskiego na mieliźnie – nie pchać z powrotem do wody na siłę, tylko zadzwonić po dierenambulance i odgrodzić ciekawskich.
Ochotnicy przypominają, że nawet drobne naruszenia skóry łatwo się zakażają, a zwierzę w stresie może zareagować nieprzewidywalnie. Najlepszą pomocą jest spokój, osłona przed słońcem i wiatr oraz szybki telefon po fachowców.
To, co dla nas jest nietypowym widokiem, dla biologów morskich to cenna wskazówka o stanie Morza Wattowego. Jeśli coś się zmienia – prądy, pokarm, hałas podwodny – pierwsze „mówią” o tym właśnie zwierzęta.
W najbliższych dniach na odcinku wybrzeża będą prowadzone dodatkowe patrole. Warto trzymać kciuki, by delfiny wróciły na głębokie, bezpieczne wody.
Deel artikel


