
Czekolada z Amsterdamu idzie w stronę roślin. Więcej kakao, mniej mleka
Jedna z amsterdamskich fabryk czekolady zapowiedziała, że oprócz klasycznych tabliczek będzie robić też wersje w 100% roślinne. Firma przekonuje, że u niej „więcej kakao znaczy więcej smaku”, a receptury roślinne nie będą udawać mleka, tylko grać własną nutą. Czyli mniej zamienników, więcej kakao i tłuszczów roślinnych jakości premium.
Rynek wegańskich słodyczy dojrzewa, a Amsterdam to dobre laboratorium: dużo świadomych konsumentów, sporo turystów i diaspora, która lubi nowości. Dla Polaków w Holandii to ciekawa wiadomość – zwłaszcza jeśli w domu ktoś ma alergie albo po prostu chce ograniczyć nabiał.
Producent podkreśla, że nie idzie na skróty: zamiast nadmiaru cukru – balans smaku i surowców. Jeśli do tej pory „roślinna czekolada” kojarzyła ci się z woskowatą tabliczką i smakiem „meh”, tu może być inaczej. Rynek i tak szybko weryfikuje ściemę.
Ważna będzie też przejrzystość łańcucha dostaw kakao. Konsumenci w Holandii pytają nie tylko o skład, ale i o warunki pracy rolników. Firma zapewnia, że stawia na długie kontrakty i pewniejsze relacje niż „kupiliśmy, bo taniej”.
Premiera pierwszych smaków już wkrótce. Jeśli testy w sklepach przejdą dobrze, wegańskie tabliczki pójdą szerzej w Beneluksie. A wtedy jest szansa, że na stałe zagoszczą w naszych paczkach „do kawy”.
Deel artikel


