
Chirurdzy alarmują: dużo więcej ciężkich urazów od fajerwerków
Plastyczni chirurdzy w Holandii poinformowali o 93 ofiarach fajerwerków podczas tegorocznej nocy sylwestrowej, znacznie więcej niż rok temu. Wśród poszkodowanych jest wielu nieletnich, a odsetek poważnych urazów dłoni i palców – w tym amputacji – budzi niepokój lekarzy. Szpitale notują również groźne urazy oczu.
Jak podaje NOS, powołując się na dane NVPC, nawet trzy czwarte najcięższych obrażeń wiąże się z nielegalnym, mocnym ładunkiem. Lekarze zwracają uwagę, że część wypadków wydarza się, gdy materiał nie odpala, po czym ktoś próbuje go odpalić ponownie i dochodzi do nagłej eksplozji.
Dla polskich rodzin w Holandii to ważny sygnał przed kolejnymi świętami: medycy apelują o rezygnację z mocnych petard i zachowanie dystansu wobec odpalających. Wskazują też na rolę gmin w egzekwowaniu przepisów i edukacji, szczególnie w szkołach.
Skala urazów oznacza dla systemu ochrony zdrowia dodatkowe obciążenie oddziałów ratunkowych i sal operacyjnych. Chirurdzy zaznaczają, że leczenie poważnych uszkodzeń dłoni czy oczu to często miesiące rehabilitacji i długotrwałe konsekwencje zawodowe.
W praktyce oznacza to wyższe koszty społeczne – od absencji w pracy po wsparcie psychologiczne. Eksperci przyznają, że lokalne zakazy fajerwerków działają, ale bez skutecznej walki z nielegalnym handlem trudno o trwałą poprawę statystyk.
Udostępnij artykuł


