top of page

„Bregret” na Wyspach: Brytyjczycy coraz częściej tęsknią za UE

Coraz więcej Brytyjczyków przyznaje, że Brexit był błędem – zjawisko ochrzczono już „Bregretem”. Według najnowszych sondaży większość chciałaby bliższych relacji z Unią, choć obecny rząd w Londynie porusza się ostrożnie i nie mówi wprost o powrocie.

Dla Polaków w Holandii ta dyskusja nie jest akademicka. Mamy w UK rodziny, przyjaciół i biznesowe mosty, które po Brexicie stały się dłuższe i droższe. Jeśli Londyn zacznie łagodzić bariery – choćby we współpracy naukowej, uznawaniu kwalifikacji czy zasadach dla młodych wjeżdżających do pracy – odczujemy to szybciej, niż się wydaje.

Nie oznacza to, że do „starego porządku” wrócimy jednym głosowaniem. Nawet miękki reset wymagałby negocjacji, a te z Brukselą lubią przeciągać się miesiącami. Do tego dochodzi brytyjska polityka wewnętrzna: bez silnego mandatu rząd nie zaryzykuje mocnego zwrotu.

W tle są też gospodarcze realia. Firmy eksportowe i logistyczne liczą każdą godzinę i każdy formularz. Im więcej ułatwień, tym mniejsze koszty i mniej niespodzianek w łańcuchach dostaw. Mówiąc prościej: mniej opóźnień, mniej nerwów, niższe ceny.

Najbliższe miesiące pokażą, czy „Bregret” przełoży się na decyzje, czy pozostanie hasłem z sondaży. Na razie warto urealniać oczekiwania: mowa raczej o kroczkach niż skoku. Ale nawet te kroki potrafią otworzyć okno, przez które znów będzie łatwiej sięgnąć do brytyjskiej półki.

Deel artikel

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page