top of page

Benzen z kuchenek: badanie z Amsterdamu ostrzega

Gazowe kuchenki w części holenderskich domów mogą uwalniać benzen – i to nawet wtedy, gdy są wyłączone. W Amsterdamie zmierzono najwyższe stężenia tej kancerogennej substancji w Europie, a w części mieszkań przekroczono europejską wartość dopuszczalną. To zła wiadomość zwłaszcza dla małych, słabiej wentylowanych kuchni, w których gotuje się często.

Jak opisuje NOS, a także amsterdamski Het Parool, badacze z USA pobierali próbki gazu oraz sprawdzali realne wycieki w 35 gospodarstwach domowych. W około 40 procentach kuchenek odnotowano nieszczelności, choć nie zawsze dało się je wyczuć węchem. To ważna różnica: dodawana do gazu „woń” ostrzega nas przed eksplozją, ale nie przed toksynami.

Co można zrobić tu i teraz? Regularnie serwisować kuchenkę, co pięć lat wymieniać gumowe węże, sprawdzać połączenia detektorem i zadbać o porządną wentylację. W wielu polskich domach w Holandii kuchnie są małe i intensywnie używane – dobra okapowa wentylacja przed, w trakcie i po gotowaniu to prosty nawyk, który realnie zmniejsza ryzyko.

Specjaliści przypominają, że najpewniejszym rozwiązaniem jest przejście na gotowanie elektryczne. Nie każdy może pozwolić sobie na szybki remont czy wymianę sprzętu, ale przy planowaniu kolejnych zakupów warto mieć ten argument na liście.

RIVM ocenia, że wyniki badania są „wiarygodne”, choć zwraca uwagę na niepewności w szacunkach i ograniczony zasięg próby. To nie powód do paniki, ale do systematycznej kontroli sprzętu i lepszej wentylacji – zwłaszcza w mieszkaniach wynajmowanych, gdzie kuchnie bywają starsze.

Jeśli wyniki skłonią dostawców do wzmacniania zapachu ostrzegawczego lub szybszego serwisowania instalacji, skorzystają na tym wszyscy użytkownicy. W międzyczasie warto po prostu zrobić „przegląd kuchni” i wdrożyć proste zasady bezpieczeństwa.

Deel artikel

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page