
Amsterdam zbada, czy zgłoszenia do ochrony dzieci odstraszają bezdomne matki
Władze Amsterdamu zlecają analizę praktyk związanych ze zgłaszaniem do organizacji chroniących dzieci, po sygnałach, że bezdomne matki mogą bać się prosić o pomoc. Chodzi o to, czy obowiązkowe lub rutynowe zgłoszenia nie zniechęcają do wejścia w system wsparcia.
Miasto podkreśla, że bezpieczeństwo dziecka jest nadrzędne, ale równie ważne jest zaufanie do instytucji. Jeżeli matki unikają schronisk i poradni w obawie przed stygmatyzacją, problem może tylko narastać.
Polki, które doświadczają kryzysu mieszkaniowego, proszą przede wszystkim o jasną komunikację i dostęp do tłumacza. Dla wielu bariera językowa wzmacnia lęk przed niezrozumieniem procedur i konsekwencji zgłoszeń.
Eksperci wskazują, że wrażliwy kontakt i dobra diagnoza sytuacji rodzinnej minimalizują ryzyko eskalacji. Zbyt automatyczne procedury potrafią zniszczyć kruchą więź zaufania, bez której trudno o trwałą zmianę.
Analiza ma zaproponować konkretne modyfikacje – od szkoleń personelu po zmiany formularzy i standardów rozmów wstępnych. Priorytetem jest, by kobiety szukające schronienia i pomocy nie rezygnowały z niej z obawy przed etykietą „zagrożenia”.
Miasto zapowiada też wzmocnienie informacji w różnych językach o tym, gdzie uzyskać pomoc i jakie prawa przysługują rodzicom. Ma to ograniczyć nieporozumienia i niepotrzebny strach.
Udostępnij artykuł


