
Amsterdam: wykresy prawdy o rynku mieszkań
Rynek mieszkaniowy w Amsterdamie wciąż drogi i rozwarstwiony – wskazuje świeża analiza obrazująca trendy cen, metraży i różnice między dzielnicami. Mimo lekkiego uspokojenia, niewielkie lokale trzymają cenę najlepiej, a najem pozostaje wysokokosztową alternatywą.
Według analizy opisanej w Het Parool, rośnie dysproporcja między centrum i częściami Nieuw‑West czy Noord. W praktyce oznacza to, że młode rodziny – w tym wiele polskich – częściej wybierają dalsze lokalizacje lub mniejsze metraże, by zmieścić się w budżecie.
Autorzy zwracają uwagę, że pandemiczne przyspieszenie cen wciąż rzutuje na obecne transakcje. Nawet przy wyższych stopach procentowych właściciele niechętnie obniżają oczekiwania, a popyt jest zasilany migracją zarobkową i studentami.
Przy wynajmie widać presję ze strony rynku pracy i krótkoterminowego najmu, choć część ograniczeń dla najmu krótkiego zaczyna działać. Dla najemców oznacza to wciąż walkę o każdą ofertę i konieczność szybkich decyzji.
Eksperci doradzają: zawężaj kryteria do „must have”, a resztę traktuj elastycznie. Warto też rozważyć zakup z partnerem lub w programach wspierających pierwszych nabywców, jeśli sytuacja finansowa na to pozwala.
W dłuższym horyzoncie kluczem pozostaje podaż – bez masowego budowania w przystępnych segmentach poprawa będzie powolna. Miasto zapowiada kontynuację wymogów dotyczących mieszkań osiągalnych cenowo.
Udostępnij artykuł


