
Amsterdam: rekord zgłoszeń dot. osób w kryzysie psychicznym
W stolicy odnotowano rekordową liczbę zgłoszeń dotyczących zakłócania porządku przez osoby w kryzysie psychicznym. Służby przyznają, że skala problemu rośnie, a interwencje są coraz bardziej złożone i czasochłonne. Brakuje też łóżek kryzysowych i specjalistycznych kadr.
Policja i GGD apelują, by w przypadku zagrożenia dzwonić pod 112, a w sprawach pilnych, ale nie ratunkowych – na numer policji 0900-8844. Miasto rozwija programy wsparcia i szkolenia, jednak bez zwiększenia mocy systemu zdrowia psychicznego trudno mówić o szybkim przełomie.
Dla polskich pracowników w Amsterdamie, zwłaszcza tych pracujących zmianowo i kończących pracę nocą, to realny temat bezpieczeństwa. Warto planować powroty z pracy przez lepiej oświetlone ulice, korzystać z transportu publicznego i informować bliskich o trasie.
Organizacje społeczne podkreślają, że stygmatyzacja nie pomaga. W wielu przypadkach to osoby, które nie otrzymały na czas pomocy lub wypadły z systemu. Miasto stara się łączyć działania policji z opieką, by nie kończyło się jedynie na interwencjach.
Eksperci oczekują, że integracja danych między służbami i dostęp do łóżek kryzysowych skróci czas reakcji. Równolegle trwają rozmowy o finansowaniu usług ambulatoryjnych i mieszkalnictwa wspieranego, które mogą zapobiegać eskalacji kryzysów.
Jeśli widzisz osobę w widocznym kryzysie, zachowaj dystans, nie prowokuj i wezwij pomoc. Czasem prosty telefon uruchamia łańcuch wsparcia, który chroni zarówno przechodniów, jak i samą osobę w potrzebie.
Samorząd przewiduje, że bez wsparcia państwa nie uda się trwale odwrócić trendu. Do tego potrzebne są miejsca w systemie ochrony zdrowia psychicznego, których obecnie brakuje w całym kraju.
Udostępnij artykuł


