top of page

Amsterdam przykręca śrubę miniautom: koniec taryfy ulgowej

W Amsterdamie kończy się era specjalnych przywilejów dla mikrosamochodów. Miasto ogranicza możliwość parkowania i poruszania się po niektórych trasach, a do tego miniauta stracą łatwy dostęp do promów przez IJ. W praktyce to zmiana, którą codziennie odczują dojeżdżający z Noord i z zachodniej części miasta.

Władze doszły do wniosku, że mikrosamochody zamiast odciążać ruch, potrafią go zwiększać. Zajmują więcej miejsca niż rowery czy skutery, a często jadą powoli w gęstym ruchu. Do tego bezpieczeństwo bywa problemem: część modeli nie chroni pasażerów tak jak pełnowymiarowe auta, a jednocześnie porusza się szybciej niż typowy rower.

Odbieranie przywilejów idzie więc ramię w ramię z szerszym planem: więcej miejsca dla pieszych, rowerów i transportu publicznego. Dla kierowców miniaut to oznacza nowe koszty (parkomaty zamiast darmowych miejsc) i dłuższe trasy, jeśli liczyli na skróty przez prom. Kierowcy powinni śledzić mapy stref i zmiany w regulaminach – kary za parkowanie bez uprawnień są tu realne.

Jeśli dojeżdżasz do pracy w porcie, na NDSM czy do magazynów po północnej stronie rzeki, rozważ alternatywy: szybkie e-rowery cargo, carpooling w „normalnych” autach lub po prostu przesiadkę na metro i prom. Dla wielu polskich pracowników zmianowych w Noord to może być najpraktyczniejszy i tańszy wariant.

Krytycy pytają, czy to nie kara dla osób o mniejszej mobilności. Miasto odpowiada, że inwestuje w transport zbiorowy i infrastrukturę rowerową, która ma być realną alternatywą. Ostatecznie chodzi o jedną rzecz: odzyskać ulice dla ludzi, a nie dla blaszanych pudełek – niezależnie od ich rozmiaru.

Deel artikel

Opmerkingen

Deel je gedachtenPlaats de eerste opmerking.
bottom of page