
Adwokaci przeciw zasadom w EBI: „Tak nie da się bronić klienta”
Grupa obrońców zapowiada, że nie będzie już stosować najostrzejszych zasad komunikacji w EBI w Vught i na oddziałach AIT. Prawnicy piszą do rządu, że przepisy — zakaz zasłaniania ust, kamery bez dźwięku, przerywanie rozmów — praktycznie uniemożliwiają obronę. Stawką są nie tylko ich nerwy, ale i tempo dużych procesów.
Resort zaostrzył rygor, by zamknąć kanały kontaktu bossów z zewnętrzem. Adwokaci kontrują, że służby poszły za daleko: od nieporozumień wokół tatuażu, po zakaz pokazywania dokumentów na ekranie. Gdy spotkania są zrywane, kalendarz sądowy rozjeżdża się miesiącami.
W praktyce to ryzyko także dla osób polskojęzycznych w holenderskim wymiarze sprawiedliwości. Dobra, pewna komunikacja z obrońcą i tłumaczem to podstawa rzetelnego procesu — niezależnie od tego, jak ciężkie są zarzuty.
Jeśli Ministerstwo Sprawiedliwości nie odpuści, możemy zobaczyć więcej sporów proceduralnych i wniosków o wyłączenie dowodów. To kosztowne i dla państwa, i dla rodzin czekających na prawomocny wyrok.
Idealnego balansu między bezpieczeństwem a prawami obrony nie ma. Ale gdy napięcie rośnie, elastyczność przepisów i zdrowy rozsądek w praktyce więziennej stają się równie ważne jak same paragrafy.
Deel artikel


