
73 km/h na Linnaeusstraat: czy strefa 30 działa?
Wypadek na amsterdamskiej Linnaeusstraat, gdzie taksówka pędziła 73 km/h i potrąciła 12‑latkę, otworzył na nowo debatę o skuteczności strefy 30 km/h. Dziewczynka została ciężko ranna, a mieszkańcy pytają, czy egzekwowanie przepisów nadąża za ambicjami miasta.
Od czasu wprowadzenia strefy 30 część ulic zyskała zwężenia, progi i nowe oznakowanie. Jednak kierowcy – w tym zawodowi – wciąż często przekraczają limity, zwłaszcza nocą i w weekendy.
Dla polskich rodzin mieszkających i pracujących we wschodniej części miasta to nie tylko statystyka. Bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów, w tym dzieci wracających ze szkoły, zależy od konsekwentnych kontroli i realnych kar.
Eksperci ruchu drogowego zwracają uwagę, że same znaki nie wystarczą. Potrzebne są pomiary odcinkowe, kamery i przebudowa skrzyżowań, które fizycznie wymuszają niższą prędkość.
Miasto zapowiada przegląd odcinków o podwyższonym ryzyku i dodatkowe działania wobec kierowców zawodowych. Taksówki mogą spodziewać się częstszych kontroli licencji i prędkości.
To, czy strefa 30 przyniesie obiecywane efekty, zależy od połączenia edukacji, infrastruktury i egzekwowania prawa. Po ostatnim wypadku rośnie presja, by zrobić więcej – szybciej.
Udostępnij artykuł


