
2,5 mld euro dla start‑upów. Co z tego dla pracujących w NL?
W 2025 roku do holenderskich start‑upów i młodych firm trafiło co najmniej 2,5 mld euro. Największą rundę – 430 mln euro – pozyskał internetowy supermarket Picnic, a rynek rozwija się także w obszarach AI, dronów i cyfrowej infrastruktury.
Eksperci podkreślają, że „duże rundy” w wysokości 15–100 mln euro zdarzają się coraz częściej. Wciąż jednak zwracają uwagę na niewielką liczbę inwestycji w sztuczną inteligencję w porównaniu z Francją czy Szwecją.
Dla Polaków pracujących w IT, logistyce, inżynierii czy obsłudze klientów to sygnał: rośnie popyt na kompetencje techniczne i operacyjne. W firmach technologicznych często potrzebni są specjaliści dwujęzyczni, znający realia Holandii i Europy Środkowo‑Wschodniej.
W praktyce oznacza to więcej ofert kontraktów w mniejszych spółkach, które szukają elastycznych pracowników do szybkich wdrożeń. Jednocześnie ryzyko w start‑upach jest większe, więc kluczowe jest sprawdzenie finansowania i horyzontu rozwoju firmy.
Choć rekordy z czasów pandemii nie padły, sektor pozostaje silny. Jeśli Europa przyspieszy w AI i półprzewodnikach, holenderskie firmy mogą stać się jednym z centralnych węzłów nowych łańcuchów technologii.
Udostępnij artykuł


