top of page

Stellantis wzywa 19 tys. aut w Holandii

Peugeot, Opel, Fiat, Jeep i spółka wracają do serwisów. Koncern Stellantis ogłosił globalną akcję przywoławczą z powodu ryzyka zwarcia w okolicy filtra paliwa przy wilgotnych warunkach – w Holandii dotyczy to ok. 19 tysięcy aut z roczników 2023–2026. Naprawa to wymiana osłony i korekta dystansu elementów, około 30 minut, bez kosztów dla kierowcy.

Jeśli jeździsz jednym z tych marek, spodziewaj się listu lub e‑maila. Ale nie czekaj bezczynnie: sprawdź numer VIN w systemie serwisowym producenta albo zadzwoń do dealera. Problem jest rzadki, ale przy deszczu i soli na drogach lepiej nie liczyć na łut szczęścia.

W polskiej społeczności w Holandii popularne są auta z drugiej ręki i dostawcze – a te często pochodzą z różnych rynków. Nawet jeśli samochód był kupiony w Polsce lub Niemczech, lokalny serwis poradzi sobie z akcją przywoławczą, o ile dotyczy konkretnego VIN.

Stellantis zapewnia, że w Holandii nie odnotowano pożarów z tego powodu. Warto jednak pamiętać, że to kolejna duża akcja w krótkim czasie – producenci wyraźnie wolą dmuchać na zimne. I dobrze, bo bezpieczeństwo nie lubi półśrodków.

Nie ignoruj wezwania, nawet jeśli auto „jeździ jak złoto”. Pół godziny podnośnika to cena spokoju – szczególnie w sezonie wyjazdów i autostradowych kilometrów.

Udostępnij artykuł

Komentarze

Podziel się swoimi przemyśleniamiNapisz komentarz jako pierwszy.
bottom of page