
Kijów bez ogrzewania. Ponad 1100 bloków w siarczystym mrozie
W części Kijowa zima stała się testem wytrzymałości: po ataku na elektrociepłownię ponad 1100 bloków ma pozostać bez ogrzewania co najmniej przez dwa miesiące. Gdy temperatura spada poniżej -20°C, cieknące kaloryfery szybko zamieniają się w twardą fizykę.
Woda została wypompowana z instalacji, by nie rozsadził ich lód, a w szkołach stanęły całodobowe mobilne punkty grzewcze. Miasto prosi mieszkańców o oszczędzanie prądu i cierpliwość – w tej zimie to waluta na wagę zdrowia.
W tle toczy się wymiana jeńców i dyplomatyczne rozmowy, które – jak zwykle – idą wolniej niż potrzeby zwykłych ludzi. Zima nie czeka na negocjacje.
W Holandii temat wraca w rozmowach w pracy i szkołach – wielu z nas ma znajomych czy współpracowników z Ukrainy. Pomoc rzeczowa jest ważna, ale specjaliści przypominają też o wsparciu psychologicznym i uważności na dezinformację, która żeruje na ludzkiej bezradności.
Im dłużej trwają naprawy, tym więcej będzie improwizacji w codzienności mieszkańców: dogrzewanie, przenosiny, taśmowanie okien. To nie są obrazki z odległego świata – to Europa w 2026 roku.
Udostępnij artykuł


