
Francuska służba celna zatrzymuje tonę kokainy w ciężarówce na NL tablicach
Francuscy celnicy przechwycili ponad tonę kokainy ukrytą w ładunku specjalnej ziemi do roślin. Wartość kontrabandy oszacowano na około 75,5 mln euro. Pojazd miał holenderskie tablice, a sprawę badają wspólnie francuskie i niderlandzkie służby.
To kolejny sygnał, że szlaki narkotykowe w Europie rozlewają się poza porty w Rotterdamie i Antwerpii. Kontrole drogowe są częstsze i bardziej drobiazgowe – od skanerów po psy. Polscy kierowcy i firmy transportowe obsługujące Beneluks muszą liczyć się z dodatkowymi przestojami i papierologią.
Eksperci logistyczni mówią wprost: uczciwi przewoźnicy też płacą cenę. Dłuższe postoje, ryzyko opóźnień dostaw, konieczność dodatkowych zabezpieczeń ładunku i „czyste” łańcuchy podwykonawców – to dziś przewaga konkurencyjna, a nie fanaberia.
W praktyce warto wdrożyć proste zasady: pieczętowanie naczep, zdjęcia kontrolne po załadunku i przed rozładunkiem, jasne procedury w razie zerwania plomb. Coraz więcej zleceniodawców wymaga takich protokołów, a brak standardów może oznaczać utratę kontraktu.
W tle jest też reputacja kraju. Im częściej „holenderskie” ciężarówki przewijają się w narkotykowych śledztwach, tym uważniej patrzą na nie celnicy w całej UE. Dla branży oznacza to konieczność wspólnej odpowiedzi – edukacja kierowców i twarde zasady wobec nieuczciwych praktyk.
Udostępnij artykuł


