
Zmarł Cees Dam, architekt Stopery. Miasto straciło współtwórcę pejzażu
W wieku 93 lat odszedł Cees Dam – architekt, który zapisał się w Amsterdamie przede wszystkim projektem Stopery, łączącej ratusz z salą operową. To budynek, który tyle samo łączył, co dzielił – dokładnie tak jak żyje miasto.
Wielu z nas – Polaków mieszkających w stolicy – zna Stoperę z koncertów, ale też z codziennych spraw urzędowych. To symbol pragmatycznej holenderskiej architektury: użytecznej, osadzonej w kontekście, chociaż nierzadko kontrowersyjnej.
Dam reprezentował pokolenie, które projektowało z myślą o długim trwaniu. Budynki miały „pracować” dla mieszkańców dekadami, a nie robić krótkie, instagramowe wrażenie. I choć współczesne spory o estetykę nie milkną, ta filozofia przetrwała próbę czasu.
Stopera bywała „łatką” dla zwolenników i przeciwników modernizacji centrum. Jedni widzieli w niej biurową surowość, inni – miejską konsekwencję i funkcjonalność. To osobisty test, jaki każdy z nas zdaje, idąc brzegiem Amstelu.
Odejście Dama to dobry moment, by spojrzeć na Amsterdam bez filtra nostalgii: zrozumieć, że miasto żyje właśnie dlatego, że się zmienia. Każdy nowy most, plac czy gmach stawia pytanie: dla kogo on jest? I czy będziemy w nim bywać za 30 lat. Dam umiał na nie odpowiadać.
Share article


