
Zima w szklarniach: krótsze zmiany i planowanie pracy
W okresie zimowym część firm ogrodniczych ogranicza produkcję i liczbę godzin pracy. Mniejsze nasłonecznienie i wyższe koszty ogrzewania sprawiają, że harmonogramy zmian ulegają korektom. Dla pracowników sezonowych to moment, w którym warto sprawdzić zapisy umowy i minimalną liczbę gwarantowanych godzin.
Agencje zatrudnienia zwykle z wyprzedzeniem informują o zmianach, ale warto dopytać o szczegóły grafiku. Jasne zasady pomagają zaplanować budżet domowy i ewentualne nadgodziny w innych zadaniach. Polacy pracujący w Westland czy Brabancji wiedzą, że zimą prace bywają bardziej zróżnicowane – od pielęgnacji po porządki.
Eksperci doradzają, aby archiwizować grafiki i potwierdzenia godzin, co ułatwia rozliczenia. W przypadku umów o pracę na wezwanie dobrze jest sprawdzić mechanizmy naliczania wynagrodzenia w tygodniach z mniejszą liczbą godzin. To pozwala uniknąć nieporozumień przy wypłacie.
Firmy coraz częściej inwestują w energooszczędne oświetlenie i kurtyny termiczne. Dzięki temu łatwiej utrzymać produkcję na bardziej stabilnym poziomie, nawet w chłodniejszych miesiącach. Zmiany nie dzieją się jednak z dnia na dzień, więc okres przejściowy wymaga elastyczności od obu stron.
Dla polskich pracowników sezonowych kluczowa jest dobra komunikacja z koordynatorem. Ustalone zasady odwoływania zmian i zastępstw pozwalają zminimalizować straty czasu i dojazdów. To szczególnie ważne w regionach, gdzie do szklarni dojeżdża się zbiorczym transportem.
Jeżeli brakuje godzin, warto pytać o szkolenia wewnętrzne lub wsparcie przy inwentaryzacjach i pracach logistycznych. Takie zadania potrafią wypełnić lukę i podnieść wartość pracownika na kolejny sezon. Z punktu widzenia pracodawcy to również inwestycja w stabilniejszy zespół.
Udostępnij artykuł


