
Zima w Alpach zbiera żniwo: 136 ofiar lawin
Ten sezon narciarski był wyjątkowo tragiczny: zginęło co najmniej 136 osób, niemal dwa razy więcej niż rok wcześniej. Jak podaje NOS, najwięcej ofiar odnotowano we Włoszech, Francji i Austrii. Wiele wypadków wydarzyło się poza trasami, gdzie ryzyko jest najwyższe.
Eksperci wskazują na kapryśne, cieplejsze zimy. Warstwy śniegu gorzej się wiążą, a całe płaty potrafią odpaść bez ostrzeżenia. Nawet doświadczeni przewodnicy bywają zaskoczeni – wśród ofiar byli również profesjonaliści.
Dla Polaków w Holandii, którzy chętnie wsiadają w auto i jadą na narty, to konkretna wskazówka na przyszły sezon. Sprzęt lawinowy (nadajnik, sonda, łopata) i szkolenie to nie gadżety, tylko realny wpływ na przeżycie swoich i znajomych.
Jeśli wybierasz off-piste, śledź komunikaty służb lawinowych, unikaj stoków po świeżych opadach i przy silnym wietrze. Słyszysz charakterystyczne „wumm”? To znak, żeby natychmiast zawrócić – to dźwięk zapadających się warstw śniegu.
Sezon formalnie się kończy, ale w wysokich partiach gór śnieg zostanie dłużej. Warto przyjąć prostą zasadę: gdy nie masz pełnego obrazu ryzyka, bezpieczeństwo „kupuj” pokorą i decyzją o rezygnacji z atrakcyjnego zjazdu.
Share article


