top of page

Zderzenie z ptakiem i powrót na Schiphol. KLM znów testuje cierpliwość pasażerów

Samolot KLM do Nicei wrócił na Schiphol po zderzeniu z czaplą krótko po starcie. „Bird strike” to w lotnictwie sytuacja poważna, ale nie niezwykła, zwłaszcza na lotniskach otoczonych mokradłami. Załoga zrobiła to, co trzeba: zawróciła, wylądowała i oddała maszynę w ręce techników.

Konsekwencje bywają przyziemne: opóźnienia, przesiadki, podstawienie innego samolotu. Jeśli szykujecie się na weekendowy wypad albo przelot z przesiadką, sprawdzajcie aplikacje przewoźników i status gate’ów — to najlepsza tarcza na niespodzianki.

Podróżującym z Holandii — w tym wielu Polakom, którzy regularnie latają przez Schiphol — przypominamy o prawach pasażera. Unijne przepisy nie traktują zderzenia z ptakiem jako winy linii, ale wciąż możecie liczyć na posiłki, napoje i zapewnienie alternatywnego połączenia.

Duże lotniska mają systemy odstraszania ptaków, jednak stu procent skuteczności nie ma. Migracje, pogoda i specyfika terenu robią swoje. Lotnictwo nauczyło się z tym żyć: bezpieczeństwo górą, a kalendarz… cóż, trzeba dać mu trochę luzu.

Dobra wiadomość? Taki incydent rzadko kończy się dłuższą przerwą w rozkładzie. Gdy technicy potwierdzą stan silników, wszystko wraca do rytmu szybciej, niż myślicie.

Share article

Comments

Share Your ThoughtsBe the first to write a comment.

CATEGORIES ON THE SITE

We invite you to support us

Home

Film - video production

Photography

Reports from events

Business and business relations

Music videos

Weddings, Holy Communions, etc

Free yourself from Social Media

Blog

contact

We invite you to support our platform via PayPal

contact

0619 530 883

Donate with PayPal
  • Whatsapp
  • Instagram
  • Facebook
  • LinkedIn
  • Youtube

© Look Arts Vision      creativity      Photo's     Video 

bottom of page