
Zatrute spray’e do piercingu: GGD liczy już ponad 150 zgłoszeń
W krótkim czasie ponad 150 osób zgłosiło problemy po użyciu samorobnych spray’ów z piercingshopu w Coevorden. Badania wykazały obecność bakterii w butelkach polecanych do pielęgnacji świeżych przekłuć.
To najgorszy możliwy scenariusz: „dezynfekcja”, która wpycha drobnoustroje prosto do rany. GGD Drenthe apeluje o natychmiastowe przerwanie używania preparatu i kontakt z lekarzem przy objawach jak ból, zaczerwienienie, obrzęk czy gorączka.
Spray trafił nie tylko do klientów sklepu, ale także do sieci – w tym przez własny sklep internetowy i bol.com. Jeśli mieszkacie w Drenthe, Overijssel czy Groningen i zamawialiście ostatnio taki preparat, sprawdźcie, czy nie pochodzi z tej partii.
Polacy pracujący w regionie często korzystają z zakupów online – lepiej przejrzeć szafkę z kosmetykami do piercingu i w razie wątpliwości skontaktować się z GGD. W przypadku zakażeń szybkie wdrożenie antybiotyku robi wielką różnicę.
Właściciel sklepu wycofał produkt i zapowiada zwroty kosztów, ale na ewentualne roszczenia zdrowotne trzeba będzie poczekać do wyjaśnienia prawnych ram. To lekcja dla całej branży: przy środkach „pielęgnacyjnych” standardy produkcji muszą być tak rygorystyczne, jak w aptekach.
Do czasu pełnego wyjaśnienia sprawy bezpieczniej używać sprawdzonych rozwiązań z drogerii lub apteki i ściśle stosować się do instrukcji pielęgnacji od profesjonalnego studia piercingu.
Share article


