
Wiatraki na Morzu Północnym napędzą rynek pracy
Holandia przyspiesza rozbudowę morskich farm wiatrowych i sieci podmorskich kabli, by zasilić gospodarkę czystą energią. To projekty na lata, które przyciągają kapitał i tworzą tysiące miejsc pracy.
Porty na wybrzeżu rozbudowują zaplecze montażowe, a firmy szukają spawaczy, elektryków, monterów i operatorów dźwigów. Popyt rośnie także na specjalistów od logistyki morskiej i serwisu turbin.
Polacy od lat pracują przy budowie i utrzymaniu instalacji OZE w Beneluksie. Dla wielu to szansa na stabilne kontrakty, szkolenia i ścieżkę rozwoju w sektorze z przyszłością.
Wyzwaniem pozostają bezpieczeństwo pracy na morzu i certyfikaty uprawnień. Kursy BHP, prace na wysokości i szkolenia offshore to standard, którego wymagają wszyscy duzi wykonawcy.
Równolegle państwo inwestuje w wzmocnienie sieci lądowej, by przyjąć energię z morza. Bez sprawnych połączeń przesyłowych korzyści z nowych farm nie będą w pełni wykorzystane.
Dla gospodarstw domowych oznacza to w dłuższym terminie bardziej przewidywalne ceny energii i niższą zależność od importu paliw kopalnych. To ważne po ostatnich latach wahań na rynku.
Firmy zachęcają kandydatów do sprawdzania programów szkoleniowych i staży. W branży liczy się praktyka, bezpieczeństwo i gotowość do pracy w zmiennych warunkach pogodowych.
To sektor, który będzie rósł jeszcze dekadę i dłużej. Kto wejdzie w niego dziś, ma szansę budować karierę na solidnych fundamentach.
Udostępnij artykuł


