
Vondelpark pod specjalnym nadzorem: co to zmienia na co dzień
Amsterdamskie Vondelpark trafia na listę miejsc z podwyższoną uciążliwością. To reakcja miasta na nasilenie się handlu narkotykami i serii włamań w okolicy. Dla wielu brzmi to abstrakcyjnie, ale w praktyce oznacza większą obecność służb i szersze uprawnienia do interwencji.
Status tzw. overlastgebied daje policji i straży miejskiej możliwość częstszych kontroli, szybszego wypraszania agresywnych sprawców i nakładania zakazów przebywania dla recydywistów. Lokalne kawiarnie i kluby w pobliżu parku też dostaną wytyczne, by wspólnie z miastem ograniczać uliczny handel.
Miasto chce ten tryb stosować głównie w godzinach, kiedy w parku robi się tłoczno i robi się ciemno. Mieszkańcy zgłaszali, że wieczorne spacery coraz częściej przerywa natarczywe zaczepianie przez dealerów, a rowerzyści skarżyli się na wyrywane z koszy telefonów.
Dla polskich rodzin mieszkających w Amsterdamie to ważna informacja: więcej patroli to szybciej zauważalne poprawy komfortu, ale też częstsze kontrole w ruchu rowerowym i przy piknikach z głośną muzyką. Warto mieć przy sobie dokument i po prostu stosować się do poleceń służb – interwencje mają być krótkie i celowane.
Władze podkreślają, że nie chodzi o demonizowanie samego parku. Vondelpark ma pozostać zielonym salonem miasta. Plan zakłada kilka tygodni intensywniejszych działań, później ocenę efektów i ewentualną korektę.
Jeśli korzystacie z parku wcześnie rano czy w środku dnia, niewiele odczujecie. Zmiany najbardziej dotkną wieczornych „bywalców”, którzy do tej pory psuli atmosferę. Sygnały od mieszkańców – także tych mówiących po polsku – mają w tej operacji realne znaczenie, więc warto zgłaszać incydenty przez 14020 lub meldapp miasta.
Share article


