
USA znów atakują „łódź narkotykową” na Pacyfiku. Rosną kontrowersje
Amerykańskie wojsko poinformowało o kolejnym ataku na domniemaną łódź przemytników na wschodnim Pacyfiku. Według oficjalnych komunikatów zginęły dwie osoby, a dokładnej lokalizacji nie ujawniono.
Operacje są krytykowane przez część ekspertów prawa międzynarodowego, bo USA nie przedstawiają publicznie dowodów, że atakowane jednostki rzeczywiście transportują narkotyki. Od września liczba ofiar takich akcji w regionie ma przekroczyć sto osób.
Wzmożone działania na morskich szlakach mogą wpływać na handel i żeglugę w rejonie Ameryki Łacińskiej. Dla holenderskich firm logistycznych i ubezpieczycieli to dodatkowy element ryzyka przy planowaniu tras i stawek.
Waszyngton utrzymuje, że operacje ograniczają przepływ narkotyków na północ. Krytycy pytają o proporcjonalność użycia siły i o przejrzystość dowodową, która pozwoliłaby zweryfikować zasadność uderzeń.
Dla Polaków w Holandii skutki tych akcji są pośrednie, ale dyskusja o prawie morskim i prymacie dowodów w operacjach zbrojnych może mieć dalekosiężne konsekwencje dla globalnego handlu.
Udostępnij artykuł


