top of page

Taśma na czujniku i prawie katastrofa na Schiphol

Na Schiphol doszło do groźnej sytuacji, która zaczęła się od… kawałka taśmy. Zaklejony czujnik na jednym z samolotów mógł doprowadzić do poważnego wypadku, gdyby błąd nie został w porę wykryty.

To historia jak z podręcznika o znaczeniu procedur: mały błąd techniczny, duże potencjalne konsekwencje. Linie i służby techniczne będą musiały lepiej pilnować kontroli po pracach serwisowych.

Dla podróżnych, w tym tysięcy Polaków latających z i do Schiphol, to ważne przypomnienie, że drobiazgowe kontrole i opóźnienia często mają sens. Lepiej poczekać 20 minut, niż ryzykować ruchem w powietrzu bez kompletu sprawnych czujników.

Port planuje przegląd procedur i komunikacji między zespołami technicznymi. W branży mówi się też o dodatkowych checklistach, które wyłapują „ludzkie” potknięcia.

Schiphol woli o takich zdarzeniach mówić otwarcie, bo to napędza kulturę bezpieczeństwa. I o to finalnie chodzi – by każdy wylot kończył się tak samo: bezpiecznym lądowaniem.

Udostępnij artykuł

Comments

Share Your ThoughtsBe the first to write a comment.

CATEGORIES ON THE SITE

We invite you to support us

Home

Film - video production

Photography

Reports from events

Business and business relations

Music videos

Weddings, Holy Communions, etc

Free yourself from Social Media

Blog

contact

We invite you to support our platform via PayPal

contact

0619 530 883

0619 530 883

Donate with PayPal
  • Whatsapp
  • Instagram
  • Facebook
  • LinkedIn
  • Youtube

© Look Arts Vision      creativity      Photo's     Video 

bottom of page