
Sztorm w Szwecji i Finlandii: trzy ofiary, chaos na drogach i w sieciach
Przez północną Szwecję, Norwegię i Finlandię przetoczył się sztorm, który lokalnie sparaliżował drogi i kolej. W Szwecji zginęły trzy osoby, na wielu trasach leżą tysiące powalonych drzew.
W Finlandii samoloty zsunęły się z pasa w Kittilä, ale nikt nie został ranny. Dziesiątki tysięcy gospodarstw domowych nadal nie ma prądu, a naprawy mogą potrwać kilka dni.
Dla Polaków mieszkających w Holandii oznacza to możliwe opóźnienia w ruchu lotniczym i logistycznym z regionu nordyckiego. Firmy transportowe ostrzegają przed przerwami w łańcuchach dostaw, zwłaszcza w branżach zależnych od komponentów ze Skandynawii.
Szwedzkie służby proszą kierowców o pozostanie w domach i niepodejmowanie podróży w dotkniętych regionach. Tam, gdzie wznowiono ruch, drogi nadal są miejscami nieprzejezdne.
Utrudniony jest też kontakt z numerami alarmowymi w niektórych regionach Szwecji, bo awarie prądu destabilizują zasięg sieci komórkowych. Władze apelują o rozwagę i oszczędne korzystanie z wody w miejscach dotkniętych awariami infrastruktury.
Prognozy zapowiadają stopniową poprawę pogody, ale służby uprzedzają, że pełne usuwanie szkód potrwa. Linia kolejowa i połączenia lotnicze będą wracać do normalności etapami.
Udostępnij artykuł


