
Szef rotterdamskiej policji: mniej agresji, więcej szacunku
Nowy komendant jednostki policji w Rotterdamie, Tolga Koklu, przyznaje, że miniony rok był wyjątkowo trudny dla funkcjonariuszy. Zwiększyła się liczba agresywnych zachowań wobec policjantów, zarówno fizycznych, jak i słownych.
„Chcę stanąć za moimi ludźmi” – mówi, apelując o większy szacunek dla służb. To ważny sygnał także dla Polaków mieszkających w regionie: relacje społeczne i zaufanie do instytucji są kluczowe, gdy dzieje się coś złego i trzeba dzwonić po pomoc.
Jak podaje Rijnmond, w tym roku w regionie odnotowano także tragiczne incydenty z użyciem broni palnej. Zaufanie do policji i współpraca ze świadkami pomagają szybciej wyjaśniać sprawy i zapobiegać eskalacji przemocy.
Eksperci podkreślają, że rosnąca presja społeczna i napięcia w miastach odbijają się na wszystkich mieszkańcach, w tym na imigrantach. W praktyce oznacza to więcej patroli w newralgicznych miejscach i nacisk na deeskalację.
Dla polskiej społeczności ważna jest znajomość podstawowych praw: można nagrywać interwencję, ale nie wolno utrudniać działań służb ani naruszać prywatności funkcjonariuszy. W razie sporu przysługują procedury skargowe i pomoc prawna.
Policja zachęca, by zgłaszać przestępstwa i wykroczenia – anonimowo lub imiennie – bo to buduje pełniejszy obraz zagrożeń w dzielnicach. Każde zgłoszenie to dane, które zasilają mapy ryzyka i wpływają na codzienne decyzje o rozmieszczeniu patroli.
Udostępnij artykuł


