
Stek Oost mimo incydentów zostaje. Spór o mieszanie grup
Po serii incydentów w projekcie Stek Oost – gdzie w jednym budynku mieszkają młodzi oraz osoby ze statusem uchodźcy – spółdzielnia Stadgenoot chciała zakończyć inicjatywę. Miasto jednak nie zgodziło się na zamknięcie i zapowiada wzmocnienie nadzoru oraz opieki społecznej.
Władze podkreślają, że mieszanie grup społecznych pomaga w integracji i zmniejsza segregację mieszkaniową. Z drugiej strony mieszkańcy oczekują realnej obecności opiekunów i szybkiej reakcji na konflikty.
Dodatkowi pracownicy socjalni, dyżury wieczorne i lepsze procedury zgłaszania problemów to pierwsze działania zapowiedziane dla Stek Oost. Miasto liczy, że długofalowe wsparcie ograniczy liczbę napięć w budynku.
Dla polskich sąsiadów ważne jest, by skargi były rozpatrywane szybko i transparentnie. Mieszkańcy chcą jasnych zasad współżycia, a w razie naruszeń – realnych konsekwencji i pomocy psychologicznej tam, gdzie to potrzebne.
Eksperci od polityki mieszkaniowej przypominają, że podobne projekty mogą działać dobrze, ale muszą mieć zapewnione finansowanie i kadrę. Bez stabilnego zaplecza ich reputacja szybko cierpi po pierwszych kryzysach.
Stadgenoot i miasto uzgodniły, że w ciągu kilku miesięcy powstanie niezależna ewaluacja projektu z konkretnymi rekomendacjami. Wyniki będą podstawą do ewentualnych korekt modelu wspólnego mieszkania.
Udostępnij artykuł


