
Statiegeld płacimy my, nie producenci
W 2024 roku system kaucji w Holandii w dużej mierze sfinansowali… konsumenci. Z danych branżowych wynika, że prawie 140 mln euro to niewypłacone kaucje z nieoddanych butelek i puszek, podczas gdy producenci dorzucili 33 mln euro. To pokazuje, jak wiele opakowań nadal ląduje w koszu lub w przydrożnych krzakach, zamiast wracać do obiegu.
Przepisy nakazują firmom osiągać 90-procentowy poziom zbiórki, ale od lat jest z tym problem. Po naciskach inspekcji środowiskowej wskaźniki idą w górę, a w 2023–2024 r. branża wydała ok. 155 mln euro na nowe automaty i punkty przyjęć. Od przyszłego roku producenci mają też płacić więcej od każdej puszki, co ma przyspieszyć inwestycje.
Dla Polaków w Holandii to praktyczna podpowiedź: warto oddawać każdy kubek, puszkę i małą butelkę. Maszyny zazwyczaj wymagają nieuszkodzonego kodu kreskowego, więc nie zgniataj opakowań. W wielu supermarketach można jednorazowo zwrócić większą partię, a nowsze automaty przyjmują także puszki po napojach energetycznych i piwie.
Głośno było też o grzywnie dla Heinekena (1,5 mln euro) za napełnianie niestatiegeldowych puszek po wejściu nowych zasad. Browar tłumaczył „złożoną transformacją”, jednocześnie przekazując 500 tys. euro na przyspieszenie systemu. To ostrzeżenie dla rynku, że skróty będą kosztowne.
W praktyce oznacza to nie tylko mniej śmieci i czystsze dzielnice, ale i realne oszczędności. Przy stawce 0,15 euro za małą butelkę i puszkę oraz 0,25 euro za dużą butlę, nawet weekendowa zbiórka po domówce czy imprezie firmowej może zwrócić rachunek za zakupy. Dla wielu polskich rodzin to prosty nawyk, który opłaca się podwójnie.
Jeśli nie wiesz, gdzie oddać opakowania, sprawdź mapy punktów przyjęć w aplikacjach sieci handlowych lub zapytaj w lokalnym supermarkecie. Coraz więcej sklepów przyjmuje zwroty bez konieczności okazywania paragonu, a uzyskane kwoty możesz odebrać w gotówce lub odliczyć od następnych zakupów.
Eksperci zwracają uwagę, że kluczem do sukcesu jest gęsta sieć innejwerpunktów i sprawne automaty. Gminy zachęcają też do organizowania zbiórek szkolnych i osiedlowych, które oprócz porządku przynoszą małe fundusze na lokalne inicjatywy. To rozwiązanie szczególnie lubiane w wielokulturowych dzielnicach, gdzie mobilizacja sąsiadów działa najlepiej.
W nadchodzącym roku branżę czekają kolejne cele i sankcje za ich niewypełnienie. Jeżeli producenci i sieci handlowe poprawią wygodę oddawania, udział niewypłaconych kaucji powinien maleć. Zyskają na tym wszyscy: środowisko, samorządy i nasze portfele.
Udostępnij artykuł


