
Sąd w Paryżu: Lafarge winny finansowania terroru
Francuski sąd uznał cementowego giganta Lafarge winnym płacenia milionów euro organizacjom terrorystycznym w Syrii w latach 2013–2014, by utrzymać działanie fabryki. Skazano kilku byłych menedżerów na kary więzienia, a firmę na wysoką grzywnę.
To wyrok, który daleko wykracza poza jedną spółkę. Sygnał dla międzynarodowego biznesu jest jasny: „robienie interesów” w strefie wojny bez pełnej kontroli ryzyka prawnego i etycznego może skończyć się nie tylko reputacyjną plamą, ale i wyrokami.
Firmy z Europy – w tym z Holandii – działające w regionach niestabilnych będą teraz jeszcze ostrożniej weryfikować łańcuchy płatności, agentów i pośredników. Banki i audytorzy też podniosą poprzeczkę compliance.
Na poziomie politycznym wyrok z Paryża wzmacnia trend: „zero tolerancji” dla finansowania struktur z list sankcyjnych, nawet pośredniego. To także materiał dla prokuratur w innych krajach UE, by baczniej przyglądać się operacjom korporacji.
Dla konsumentów to mało widoczna rewolucja, ale dla zarządów – poważna lekcja: w dobie sankcji i wojny każdy przelew ma długi cień. I bardzo konkretne konsekwencje.
Share article


