
Rząd zaostrzy zasady dla specjalistów z wizą highly skilled. Kto zyska, kto straci?
Holenderski rząd zapowiada korektę systemu dla wysoko wykwalifikowanych migrantów, tak by lepiej odpowiadał na realne braki kompetencji w gospodarce. Chodzi o to, by do kraju trafiali specjaliści rzeczywiście potrzebni firmom – i by ograniczyć ścieżki, które nie przynoszą spodziewanej wartości.
Jak podaje Government.nl, plan to m.in. lepsze dopasowanie listy poszukiwanych kompetencji do potrzeb biznesu i nauki. Możliwe są też zmiany progów płacowych i ostrzejsze sprawdzanie nadużyć. Szczegóły poznamy w toku prac parlamentarnych, ale kierunek jest jasny: mniej przypadkowości, więcej celu.
Dla Polaków w IT, inżynierii, data science czy opiece zdrowotnej to może być dobra wiadomość – jeśli pracujesz w obszarze deficytowym, procedura powinna być przewidywalniejsza. Firmom rekrutującym z zagranicy łatwiej będzie też uzasadnić, kogo naprawdę potrzebują.
Trzeba jednak brać pod uwagę, że część branż może wypaść z priorytetów. Wtedy ubieganie się o pozwolenia i wizy stanie się trudniejsze, a niektóre ścieżki zatrudnienia zostaną przykręcone. W praktyce może to oznaczać dłuższy czas oczekiwania i większy nacisk na kwalifikacje oraz realne wynagrodzenia.
Warto już teraz porozmawiać z działem HR lub doradcą imigracyjnym o tym, jak zapowiadane zmiany wpłyną na Twoją sytuację. Dobrze mieć zaktualizowane opisy stanowisk, certyfikaty i plan szkoleń – to one będą języczkiem u wagi przy wykazywaniu „brakującej kompetencji” w gospodarce.
Share article


