
Rząd nie zrywa umowy na DigiD. Co to znaczy dla nas
Rząd przedłuży współpracę z firmą Solvinity – dostawcą infrastruktury dla DigiD – mimo politycznych obaw o możliwe przejęcie spółki przez amerykańskie Kyndryl. Decyzja ma zapewnić ciągłość działania kluczowych usług publicznych, od podatków po ubezpieczenia zdrowotne. Nowa umowa ma zostać podpisana na początku maja i obowiązywać jeszcze dwa lata.
Gabinet podkreśla, że natychmiastowa zmiana operatora mogłaby zagrozić bezpieczeństwu i dostępności systemu logowania dla milionów mieszkańców. W tle pozostaje pytanie o to, jak zmieni się reżim prawny nad danymi, jeżeli amerykański właściciel rzeczywiście wejdzie do środka – obawy o zakres amerykańskiego prawa w chmurze nie cichną.
Dla Polaków mieszkających w Holandii to konkret: DigiD to wejściówka do codzienności. Rozliczenia z Belastingdienst, zwrot kosztów zdrowotnych, studiefinanciering dzieci, sprawy w gminie – wszystko przechodzi przez to jedno „okienko”. W praktyce oznacza to stabilność na już, ale i konieczność bacznego śledzenia, kto stoi za kulisami infrastruktury.
Staatssecretaris zapowiada, że równolegle trwają prace nad nowym przetargiem i alternatywą po 2028 roku. Cel: więcej kontroli państwa nad tym, gdzie i jak trzymane są nasze dane, oraz gotowy „plan B” na wypadek zakłóceń.
Eksperci przypominają, że bezpieczeństwo DigiD to w połowie technologia, a w połowie higiena użytkownika. Silne hasło, aplikacja z biometrią zamiast SMS-ów i czujność wobec phishingu robią różnicę – niezależnie od logotypu w serwerowni.
Jeśli korzystasz z DigiD za granicą lub często logujesz się z telefonu służbowego, rozważ aplikację DigiD z potwierdzaniem biometrycznym. To zmniejsza ryzyko przechwycenia kodów i ogranicza skutki ewentualnych wycieków po stronie operatorów.
Share article


