
Pożar w celi w Rotterdamie. Powodem… świąteczne gotowanie
W więzieniu De Schie w Rotterdamie-Blijdorp doszło po południu do pożaru w jednej z cel. Ogień miał wybuchnąć podczas przygotowywania świątecznego posiłku. Najwięcej szkód spowodował gęsty dym, który szybko wypełnił pomieszczenia.
Straż pożarna opanowała sytuację i ugasiła ogień. Służby nie przekazały informacji o poważnych obrażeniach, ale część osadzonych i funkcjonariuszy profilaktycznie sprawdzono pod kątem zatrucia dymem. Na miejscu zabezpieczono też urządzenia używane do podgrzewania jedzenia.
Zdarzenie zwraca uwagę na ryzyko związane z przygotowywaniem posiłków w zamkniętych, małych przestrzeniach. Więzienia co roku zaostrzają procedury w okresie świątecznym, kiedy osadzeni częściej próbują gotować w celach. W praktyce oznacza to dodatkowe kontrole sprzętu i ciągów wentylacyjnych.
Pożary w instytucjach zamkniętych są szczególnie niebezpieczne ze względu na ograniczone możliwości ewakuacji. Każdy incydent uruchamia przegląd protokołów bezpieczeństwa, tak by szybciej wykrywać zagrożenia i minimalizować skutki dla ludzi oraz infrastruktury.
Placówka De Schie to jedna z większych jednostek penitencjarnych w regionie, dlatego standardy przeciwpożarowe są tam regularnie weryfikowane. Z obserwacji służb wynika, że najczęściej źródłem zagrożenia jest nieostrożne obchodzenie się z urządzeniami grzewczymi i improwizowanymi kuchenkami.
Dla rodzin osób osadzonych informacja o pożarze to zawsze powód do niepokoju. Władze więzienia zapowiadają, że po ustaleniu szczegółów zdarzenia przekażą bliskim zaktualizowane informacje o stanie bezpieczeństwa i ewentualnych zmianach w regulaminie.
Udostępnij artykuł


