
Organizacje biją na alarm: nowe wymogi Izraela mogą sparaliżować pomoc w Gazie
Kilkadziesiąt organizacji pomocowych ostrzegło, że nowe wymogi rejestracyjne Izraela mogą poważnie ograniczyć ich działalność w Gazie i na Zachodnim Brzegu. Warunki obejmują m.in. udostępnianie wrażliwych danych pracowników i zapisy, które – zdaniem NGO-sów – tworzą pole do arbitralnych odmów.
Według oświadczeń organizacji, skutkiem może być zamknięcie części polowych szpitali i wstrzymanie części dystrybucji żywności. Sekretarz generalny ONZ wezwał Izrael do zmiany decyzji, argumentując, że uderzy ona w cywilów i zaostrzy kryzys humanitarny.
W Holandii decyzja wywołuje dyskusje wśród darczyńców i wolontariuszy. Część fundacji przygotowuje scenariusze awaryjne i poszukuje partnerów lokalnych, by utrzymać minimalny poziom wsparcia. Ryzyko dla personelu w terenie pozostaje wysokie.
Darczyńcy indywidualni mogą kontynuować wsparcie, ale dobrą praktyką jest sprawdzanie, czy organizacja publicznie informuje o zgodności z lokalnym prawem i o sposobach ochrony danych. Transparentność działań to pierwszy filtr bezpieczeństwa także dla przekazywanych środków.
Eksperci przypominają, że w warunkach konfliktu nie zawsze da się utrzymać pełną ciągłość łańcucha dostaw pomocy. W konsekwencji rośnie rola dużych międzynarodowych sieci – choć i one mogą napotykać na bariery natury prawnej i logistycznej.
Debata przeniesie się zapewne do stolic europejskich, bo rządy i instytucje UE finansują część działań w Palestyńskich Terytoriach. Od ich stanowiska zależy, czy i w jakim zakresie pomoc będzie mogła płynąć dalej.
Udostępnij artykuł


