
OM chce surowszych kar dla kurierów z Schiphol
Prokuratura wraca do twardszej linii wobec kurierów narkotykowych zatrzymywanych na Schiphol. Po serii niższych wyroków w sądzie w Noord-Holland – uzasadnionych „schewnością” między karami dla kurierów a układami z wielkimi graczami – OM w apelacji domaga się powrotu do ogólnokrajowych wytycznych.
Argument jest prosty: jednolitość prawa. Zdaniem prokuratury nie może być tak, że w zależności od miejsca procesu kurier dostaje inną karę. W tle toczy się dyskusja o sprawiedliwości systemu, w którym „rekiny” czasem negocjują niższe wyroki, a „płotki” płacą pełną cenę.
To ważny sygnał dla osób pracujących i podróżujących między Holandią a Polską. Kurierzy bywają werbowani obietnicami szybkiego zarobku albo wciągani w „przysługi” z paczką. Konsekwencje są wieloletnie, a linia obrony „nie wiedziałem” rzadko działa. Nie przyjmuj pakunków i nie dawaj się namówić na „łatwy powrót do kraju”.
OM podkreśla, że chce spójności w orzekaniu i siły odstraszającej wobec przemytników. Obrońcy przypominają, że sprawiedliwość musi widzieć nie tylko kilogramy, ale i hierarchię – kto zleca, kto organizuje, a kto dźwiga walizkę.
Wyroki w głośnych sprawach apelacyjnych poznamy w kwietniu. Niezależnie od rozstrzygnięcia, lotniska pozostaną pod lupą, a presja na rekrutujących „muły” wzrośnie. Dla pasażerów to także przypomnienie: prawo na granicy jest równie twarde jak skanery bagażu.
Jeśli masz wątpliwości co do oferty „pracy w transporcie” lub dziwnego zlecenia na przewóz, skonsultuj się anonimowo z policją lub organizacjami pomocowymi. Najtańsza decyzja to często ta, która kończy się słowem „nie”.
Share article


