
Nocne pożary aut w Rotterdamie. Śledczy szukają świadków
W Rotterdamie w nocy z soboty na niedzielę spłonęło kilka samochodów, a w jednym z pojazdów doszło do eksplozji pod maską. Przyczyny pożarów nie są jeszcze znane, a policja prowadzi oględziny i analizuje ślady.
Mundurowi proszą mieszkańców o udostępnienie nagrań z kamer samochodowych i domowych. Każdy detal – od osoby kręcącej się przy autach po dźwięk w nietypowej porze – może być istotny.
Właścicielom aut, także wśród polskiej społeczności, eksperci przypominają o sprawdzeniu polis AC i warunków odszkodowania. Warto też parkować w miejscach dobrze oświetlonych i monitorowanych.
Strażacy apelują, by w razie podejrzenia zapachu benzyny czy zwarcia elektrycznego natychmiast dzwonić po pomoc. Szybkie zgłoszenie ogranicza straty i ryzyko rozprzestrzenienia ognia.
Rotterdamski magistrat zapowiada wzmożone patrole w rejonach, gdzie doszło do zdarzeń. Równolegle trwają rozmowy z zarządcami osiedli o poprawie oświetlenia i monitoringu.
Więcej informacji policja ma przekazać po zakończeniu wstępnych ekspertyz technicznych. Na ten moment nie ma danych o poszkodowanych.
Udostępnij artykuł


