
Nocne pożary aut w regionie. Strażacy gasili Vlaardingen i Rotterdam
W nocy płonęły samochody w Vlaardingen (Babberspolder) i na rotterdamskiej Pleinweg. Strażacy działali szybko, ale w jednym przypadku auto spłonęło doszczętnie. Policja bada, czy to seria podpaleń, czy przypadkowe zwarcia instalacji.
Dla polskich kierowców w regionie to impuls, by pomyśleć o zabezpieczeniach: proste kamery z czujnikiem ruchu, parkowanie w doświetlonych miejscach, a w budynkach — działający monitoring wspólnoty. Ubezpieczenie AC wciąż bywa w kraju oszczędzane, a przy takich zdarzeniach może uratować budżet rodziny.
Mieszkańcy proszeni są o zgłaszanie nagrań z domowych kamer i wideorejestratorów. Czas reakcji i możliwość odtworzenia trasy podejrzanych aut bywają kluczem do ustalenia sprawców.
W ostatnich miesiącach straż pożarna odnotowuje wzrost interwencji przy pożarach pojazdów. Choć każde zdarzenie ma własną przyczynę, łączny efekt to większe obciążenie służb.
Jeśli macie wątpliwości co do zakresu polisy, warto skontaktować się z doradcą. Naprawa pożarowego auta z własnej kieszeni to koszt, na który mało kto jest gotowy.
Udostępnij artykuł


