
Most nad IJ najpierw na zachodzie? Eksperci studzą entuzjazm
Budować najpierw „Zachodni” most nad IJ, a dopiero potem „Wschodni” – tak sugerują specjaliści, analizując potrzeby komunikacyjne Amsterdamu. Według ekspertów cytowanych przez Het Parool, priorytetem jest spięcie terenów na zachodzie, gdzie ruch rośnie najszybciej.
Dla mieszkańców Noordu i dojeżdżających z okolic Zaandam taka decyzja mogłaby skrócić codzienne trasy rowerowe i autobusowe. Przyspieszyłby też rozwój nowych osiedli i parków biurowych na zachodnich nabrzeżach.
Polacy pracujący w logistyce i budowlance w strefie portowej wiedzą, że dziś alternatywą są promy i objazdy przez tunel. Most na zachodzie mógłby realnie odciążyć te połączenia, zanim ruszy równie potrzebny most na wschodzie.
Krytycy pytają jednak o wpływ na transport wodny i przyrodę. Każda nowa przeprawa nad IJ to kompromisy między żeglugą, bezpieczeństwem i krajobrazem. Do tego dochodzą koszty – „dwupak” mostów to miliardy i długie lata robót.
Miasto analizuje warianty, a kolejność może przesądzić o tym, gdzie szybciej powstaną nowe mieszkania i miejsca pracy. Kolejny dowód, że w Amsterdamie mapa urbanistyki jest tak samo polityczna, jak techniczna.
W praktyce warto śledzić planowane etapy i tymczasowe rozwiązania – ścieżki rowerowe, promy i buspasy będą łatać system, zanim stalowe łuki staną nad wodą.
Jeśli decyzja o kolejności zapadnie, mieszkańcy zyskają wreszcie konkrety w kalendarzu – a firmy logistyczne będą mogły lepiej planować kadry i dostawy.
Share article


