
Mini‑auta rosną w siłę poza Amsterdamem
Brommobile – od kultowej Canty po elektryczne Birò i Topolino – mają w Holandii swoje pięć minut. W pięć lat liczba zarejestrowanych mini‑aut wzrosła o 42 procent do ponad 32 tysięcy. Co ciekawe, podczas gdy Amsterdam hamuje ich napływ, w zamożnych gminach trend przyspiesza.
W stolicy skończył się miejski „bonus” w postaci szerokiej, ogólnomiejskiej karty parkingowej, więc licznik rejestracji spowolnił. Za to w Het Gooi – w Laren, Blaricum czy Huizen – przybywa ich szybko. Dla wielu to zamiennik drugiego auta: taniej w utrzymaniu, bez podatku drogowego i z prawem jazdy AM od 16. roku życia.
Dla polskich rodzin i seniorów mieszkających w Niderlandach mini‑auta bywają wygodne w codziennej logistyce: zakupy, krótki dojazd do pracy, szkoły czy stacji. Uwaga jednak na limity: prędkość i zasady poruszania się to wciąż reżim pojazdu wolnobieżnego.
Amsterdam, zaostrzając politykę parkingową, pokazał, że decyzje samorządowe mogą od razu zmienić rynek. Jeśli myślisz o zakupie, sprawdź lokalne zasady parkowania i ruchu w gminie – różnice bywają znaczące.
Rosnąca popularność mini‑aut to też wyzwanie dla infrastruktury. Więcej takich pojazdów oznacza potrzebę bezpiecznych stref postojowych i przejrzystych zasad współdzielenia przestrzeni z rowerami i skuterami.
Share article


