
Koningsdag w Amsterdamie pod lupą: koniec z „wszystko wolno”
Burmistrz Amsterdamu Femke Halsema zapowiada twardszą politykę wobec chaosu i ryzykownego zachowania w czasie Koningsdag. W planach są dodatkowe ograniczenia i lepsza kontrola napływu tłumu, by impreza była bezpieczniejsza i bardziej przewidywalna.
Zmiany mają dotyczyć m.in. dystrybucji alkoholu w ścisłym centrum, głośnej muzyki w newralgicznych punktach oraz sposobu organizacji wolnego handlu. Dla mieszkańców to szansa na więcej przestrzeni i mniej uciążliwości.
Polacy, którzy co roku biorą udział w świętowaniu lub prowadzą stoiska, powinni zwrócić uwagę na nowe zasady. W praktyce może to oznaczać wcześniejsze zgłoszenia, konkretne godziny zamknięcia i ograniczenia co do lokalizacji punktów sprzedaży.
Miasto liczy, że dzięki prewencji spadnie liczba interwencji policji i służb medycznych. W poprzednich latach największym problemem były zatory komunikacyjne, zagrożenia tłumowe i drobna przestępczość.
Organizatorzy imprez i właściciele lokali dostaną wytyczne wcześniej, by dopasować plany. Władze podkreślają, że Koningsdag pozostanie kolorowym świętem całego miasta – tyle że z większym naciskiem na porządek i bezpieczeństwo.
Udostępnij artykuł


