
Koniec terminalu wycieczkowców w Amsterdamie coraz bliżej
Amsterdam daje do zrozumienia, że z morskim terminalem dla wielkich wycieczkowców niedługo się pożegna. Przeniesienie obiektu oceniono jako zbyt kosztowne, a w rozmowach w ratuszu coraz częściej pada słowo „zatrzymanie”.
Miasto od lat zmaga się z emisjami z cumujących statków, korkami w okolicy i tłokiem w śródmieściu. Zamknięcie terminalu ma to ograniczyć, choć dla części branży turystycznej będzie to dotkliwa zmiana.
Dla pracowników powiązanych z obsługą rejsów – w tym Polaków w hotelarstwie, gastronomii i logistyce – to sygnał, by rozglądać się za alternatywami. Ruch pasażerski może przenieść się do portów w Rotterdamie czy IJmuiden, co zmieni codzienną pracę wielu osób.
Nie ma jeszcze ostatecznej daty decyzji, ale władze zapowiadają analizę skutków i plan „miękkiego” wygaszania. Priorytetem ma być komfort mieszkańców i ochrona klimatu, a także porządkowanie turystyki w centrum.
Operatorzy statków i biura podróży czekają na formalny harmonogram. Do czasu rozstrzygnięć rejsy nadal będą zawijać do Amsterdamu, ale branża nie ma wątpliwości, że kierunek został już wyznaczony.
Udostępnij artykuł


