
Izrael banuje dziesiątki NGO w Gazie i na Zachodnim Brzegu
Od 1 stycznia kilkadziesiąt organizacji humanitarnych nie będzie mogło działać w Gazie i na okupowanym Zachodnim Brzegu. Na liście znalazły się m.in. holenderskie oddziały Lekarzy bez Granic, War Child oraz Oxfam Novib. Izraelskie władze uzasadniają decyzję nowymi zasadami rejestracji i weryfikacji, które – jak twierdzą – mają zapobiegać powiązaniom pracowników z Hamasem i „zabezpieczać integralność pomocy”.
Organizacje mówią o „kleszczach biurokratycznych” i zagrożeniu dla bezpieczeństwa pracowników, na których żąda się m.in. wrażliwych danych osobowych. Wcześniej Izrael zakazał działania UNRWA, kluczowej agencji ONZ dla uchodźców palestyńskich, co już wtedy ograniczyło dystrybucję żywności i leków.
Izraelskie MSZ podkreśla, że 99 procent pomocy dla Gazy pozostaje „nienaruszone”. Jednocześnie w Strefie oficjalnie nie obowiązuje już stan klęski głodu, choć WHO alarmuje, że setki tysięcy osób nadal borykają się z niedożywieniem i niedostatkiem podstawowych usług medycznych.
Dla darczyńców w Holandii, w tym Polaków wspierających znane organizacje charytatywne, to informacja kluczowa. Przelewy nie przepadną, ale ich efekty mogą być odczuwalne dopiero po zmianie przepisów lub przeniesieniu części działań do innych stref operacyjnych.
Eksperci zwracają uwagę, że ograniczanie dostępu NGO osłabia zaufanie do kanałów humanitarnych i utrudnia planowanie długoterminowych projektów zdrowotnych i edukacyjnych. W praktyce oznacza to częstsze braki w dostawach i większą zależność od doraźnych, mniej stabilnych form wsparcia.
Holenderskie organizacje zapowiadają odwołania i naciski dyplomatyczne, jednak podkreślają, że priorytetem pozostaje bezpieczeństwo zespołów i beneficjentów. Spór o reguły działania NGO staje się więc także sporem o to, jak chronić pomoc cywilną w warunkach przedłużającego się konfliktu.
Udostępnij artykuł


