
Holenderscy żołnierze trenują zimę na Litwie: skok do przerębla i noc pod gołym niebem
Na litewskim poligonie, przy odczuwalnych -10 i nocach znacznie zimniejszych, ponad dwustu holenderskich żołnierzy doskonali przetrwanie i walkę w zimie. To część misji NATO przy wschodniej flance, gdzie Niemcy pełnią rolę ramienia dowodzącego.
Żołnierze budują schronienia z gałęzi, uczą się rozpoznawać niebezpieczeństwo lawinowe i wchodzą do przerębla, by przećwiczyć odzyskiwanie ciepła i panowanie nad oddechem. Chodzi nie o pokaz siły, tylko o to, by w realnych warunkach nie zawodziły podstawowe odruchy.
Instruktorzy mówią wprost: kto nie opanuje zimna, nie doczeka walki. Proste czynności – rozpalenie ognia, wymiana mokrego umundurowania, marsz na azymut – w mrozie stają się egzaminem dojrzałości dla całej jednostki.
Dla Polaków mieszkających w NL, których rodziny często żyją bliżej wschodniej granicy NATO, ta wiadomość ma wymiar osobisty. Pokazuje, że sojusz trenuje tam, gdzie w razie kryzysu naprawdę musiałby działać.
Wojsko przypomina, że zimowa gotowość to nie „romantyzm białej walki”, tylko logistyka i praktyka. A to oznacza większą pewność, że w sytuacji zagrożenia nikt nie będzie uczył się podstaw na polu walki.
Share article


